***
I skończyli znowu pocałunkami. Każdy kolejny był podwajany. W sumie przecież nie rozmawiali od 3 dni. Ona upuściła butelkę, a on zaczął ją prowadzić w stronę ściany, o którą się oparła plecami. Jego dłonie powędrowały na jej podbródek i szyję, a ona swoje palce wplotła w jego włosy, a druga dłoń położyła mu na karku. Gdy on stawał się być coraz bliżej jej, ona położyła obie swoje ręce na jego ramionach. Wtedy Harry otworzył drzwi stojąc w nich razem z resztą. Pochłonięci sobą nawzajem nawet nie zauważyli widowni. Harry sam był dość zaintrygowany całą sytuacją i przewidując przyszłość zamknął usta Natalii swoją ręką. Natalia była zszokowana i zapewne by pisnęła gdyby nie dłoń Harrego. Louis był zmieszany. Widział jak jego, w obecnej sytuacji niesamowicie seksowna, była jest tak pochłonięta pocałunkami, którymi obdarowywali siebie nawzajem, że nie usłyszała otwierających się drzwi. Zayn i Liam byli raczej przestraszeni tym, że z powodu poczucia samotności nie skończy się tylko na całowaniu. Mimo to nikt z nich nie mógł oderwać od nich oczu.Jedna dłoń Nialla powędrowała na jej udo, po czym podniósł jej nogę tak by opierała się o pas. Chciał to samo zrobi z drugą, ale ona sama objęła go nogami w pasie, co przyprawilo go o uśmiech podczas pocałunku. Jego dłonie błądziły między jej udami a brzuchem.
Zayn widząc to wszystko napisał szybkiego smsa do Liama, aby tylko nie wydać z siebie żadnych dźwięków, które i tak by pewnie zignorowali.
"Liam jak nic z tym nie zrobimy to oni się zaczną zaraz pieprzyć"
Liam zrobił wymowny ruch głową, który mógł znaczyć tylko jedno.
"Wiem, ale... To źle? "
Nie minęło dużo czasu jak ona miała swoje dłonie pod jego koszulką, a on z pocałunkami zaczął przechodzić na jej szyję i dekolt zostawiając po sobie malinki. Gdy palce jej jednej ręki były wplecione w jego włosy i delikatnie na nich zaciśnięte, a jego dłoń przechodziła wraz z pocałunkami poniżej dekoltu, który cały czas u niej poszerzał rozrywając brodą kolejne guziki jej koszuli, ona się w końcu odezwała.
-Niall-zaczęła wyraźnie podniecona ale i rozbawiona-przestań, zauważą-powiedziała odchylając głowę do tyłu. Powoli z przyjemności otworzyła swoje oczy i ujrzała 4 osoby zaciekawione ich poczynaniami.
W tym momencie wyjęła swoją rękę, która spod koszulki blondyna trafiła na jego lewy pośladek, z jego spodni.
-Niall.-była już całkowicie poważna, opanowana i nawet lekko przestraszona zaistniałą sytuacją.
-Nie martw się kotek, ja coś wymyślę.
-Niall-próbowała zdjąć swoje nogi z jego pasa, ale on jej nie pozwalał.
-No co, źle Ci jest? Spokojnie ja im wytłumaczę.
-Czekaj, zaprezentuj na mnie, to ci powiem, co robisz źle-wtrącił nagle Louis.
W jednej sekundzie Niall oderwał się od Hope.
-To Ci próbowałam powiedzieć.
-Jak długo tu stoicie?
-Wręcz od początku. -odpowiedział Horanowi Harry.
***